Anja O. Solo - Warszawa, Club Rock, 12.12.2006. Strona: 1

Anja O. Solo - Warszawa, Club Rock, 12.12.2006 Dodano: 2007-02-21 19:13

jest to bardzo pozytywna relacja Marcinie - tak pozytywna, że aż trudno w to wszystko uwierzyć po tym co czytało i słyszało się po jej solowym występie na którymś Castle Party, ale możliwe, ze Anja istotnie dojrzała już do solowych projektów.



Dodano: 2007-02-22 18:22

Byłam ostatnio (w styczniu) na akustycznym Closterkellerze i jestem zachwycona formą Anji. Nie ujmując pozostałym członkom zespołu, świetnym instrumentalistom zresztą, liderka przyciągała niemal całkowitą uwagę publiczności. Również moją. Nie należę do tych najbardziej oddanych fanów zespołu i sama wiesz, że jestem wrednym krytykiem (nawet, gdy jakąś kapelę bardzo lubię), ale tym razem spokojnie mogę Marcinowi uwierzyć.

A propos 'słyszenia' i 'czytania' czegoś - Kotku, wszyscy, ale nie Ty z takimi tekstami :!: Fakty, fakty - a nie plotki :lol:



Dodano: 2007-02-22 18:31 Zmieniono: 2007-02-22 18:34

czytałam to w jednej relacji z Castle Party, gdzie pdoobno Anja nie wypadła specjalnie pomyślnie, a publiczność skandowała miast bisów - że chce Stoleti już, a nie ją. Poza tym komentarz ten zasłyszałam od osoby, która akurat moim skromnym zdaniem na muzyce się DOBRZE zna. Ponadto "dojrzałości" drogi Marcinie nie rozpatruje się na płaszczyźnie wieku tylko i wyłacznie, a to, że Anja wyje do mikrofonu od 20stu lat nie zmienia faktu, iż pierwotnie (tj w czasach tego Castle Party, o którym czytałam) jej solowy projekt był wielkim niewypałem. Twój komentarz a propos mojego wieku nie pasuje tutaj kompletnie. A ponadto, proszę czytaj ze zrozumieniem - nie napisałam, iż nie wierzę Twoim słowom, że wypadła ona dobrze, tylko cięzko mi w to uwierzyć biorąc pod uwagę to co zdarzało mi się czytac do tej pory na temat jej solowych poczynań.



Dodano: 2007-02-22 18:46

i azeby nie było, że jestem gołosłowna: "Anja Orthodox pochwaliła się, że schudła dziewięć kilo i był to chyba najsympatyczniejszy moment jej występu. Muzyka, którą zaproponowała, to rozwlekłe klawiszowe plamy, okraszone prawie niesłyszalną gitarą Freddiego. Dopiero teraz okazało się, że słowa Anji o tym, że "Graphite" to najlepsza płyta jej i Closterkellera, nabrały nowego, smutnego sensu. W Bolkowie usłyszeliśmy tylko żałosne, odgrzewane popłuczyny po dokonaniach jednego z najlepszych zespołów polskiego rocka. Totalnie dobiła mnie rammsteinowa przeróbka "Zegarmistrza światła". Żeby niemiłych niespodzianek nie było dosyć, na scenie pojawiła się Medeah z Artrosis, rozległy się gwizdy, po czym pani Magda zeszła, na estradę natomiast powróciła Anja, która zwyzywała publiczność od wieśniaków, orzekła, że Artrosis wielkim zespołem jest, niejako namaściła następczynię i wraz z całą wspomnianą grupą wykonała jeden z jej utworów. O ile Artrosis wydawało mi się zawsze żałosne w porównaniu z Closterkellerem, tutaj okazało się, że solowe dokonania pani Orthodox w zestawieniu z Artrosis przegrywają sromotnie. Dowiedzieliśmy się jeszcze, że miasto, w którym odbywa się Castle Party to "Bolkowo" (a nie Bolków - red.). No comments. Występ Anji Orthodox był chyba największym rozczarowaniem tegorocznego festiwalu. Na poprawę humorów większości widowni niewątpliwie wpłynął występ gwiazdy - XIII Stoleti z Czech." tekst pochodzi z relacji z 2000 roku z magazynu internetowego rockmetal.



Dodano: 2007-02-22 19:16

Regisie, ale ja mogłabym przytoczyć dużo więcej takich opinii to jest
ad 1.

ad 2 i 4 - nie tę jedyną przeczytałam, ale owszem na jej podstawie, a po DRUGIE nie spieram się - zauwazyłam tylko, że trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę to co przeczytałam zanim pojawiła się Twoja relacja, ale nie neguję tego co napisałeś, przecież mogło być zajebiście - mnie osobiście to nie ziębi ani nie grzeje

ad 3 i 5 byłam na 2ch koncertach Anji z Closterem w Zielonej Górze - były to najgorzej zagospodarowe pieniędze w moim 20stoletnim życiu

Nigdzie nie napisałam, ze nie zgadzam się z Twoją opinią, a relację uważam za bardzo dobrą, zresztą sama oceniłam ją na 5. Jedyne co cięzko mi w to uwierzyć po tym co czytałam oraz słyszałam od osób, które na muzyce się znają, ale przecież nie przeczę - w końcu Anja ma fanów w całym kraju i to wiernych, oraz oddanych - zatem to, że mi się nie podoba oraz paru osobom z jakimi miałam styczność niczego nie oznacza. Po prostu do mnie nie trafia, a to mógł być nawet najlepszy koncert w jej karierze, ale co to ma do mojego komentarza? Absolutnie nic.



Dodano: 2007-02-22 19:41

To już także powiedziałam, a poza tym przepraszam jak inaczej mam sobie wyrobić opinię nt koncertu na którym mnie nie był jeśli nie czytając z niego relacje? W końcu po coś one są. Ja nie biore tych opinii natomiast do siebie - stwierdzam tylko, że przeczą sobie i dlatego ciezko mi w to uwierzyć,ale o tym juz pisałam.



Dodano: 2007-02-22 19:56

regis napisał(a):

3 - spierasz się o formę i dyspozycję Anji, nie będąc na jej występie solowym, czy z Closterkellerem
osoby mogłyby wzbogacić nieco tę dyskusję


to był komentarz a propos tego konkretnie zdania.



Dodano: 2007-02-22 20:04 Zmieniono: 2007-02-22 20:15

Kochani, sama bym sie wkurzała, gdybym musiała zbyt długo czekac na Petra Stepana :twisted: Zamknijcie już ten wątek, nie ma sensu pisac tu o występie sprzed iks lat. Anja ma znakomity, mocny głos, a na koncertach raz jest lepiej, a raz gorzej i to chyba normalna sprawa :roll:

Można lubić lub nie lubić Clostera, ale do możliwości wokalnych wokalistki trudno się przyczepić. Teraz dużo lepiej obsługuje klawisze i samplery, ma gitarzystę, który wtedy z nią nie wystepował, itp., itd. Czyli: dwa różne koncerty.

Podobna sytuacja z Artrosis - wtedy to był zupełnie iny zespół - na wczesnym etapie twórczej drogi i momentami rzeczywiście trudny do strawienia. Jak bardzo ewoluował wiedzą ci, którzy byli na jego ostatnich koncertach. Tak więc wkładać do jednego worka ohoho czasu temu a teraz to tak, jakby porównywać koncerty Theriona z 'Secrets of the Runes' i 'Gothic Kabbalah' - patrząc na ostatnie wydarzenia.



Dodano: 2007-02-22 20:12

Gekonu jak zwykle ma racje:-)



Dodano: 2007-02-23 02:15

No to na zakończenie jeszcze ja się wtrącę.
Regisie wydaje mi się, że zareagowałeś nieco przesadnie na słowa alph, szczególnie, że nie wyrażała zastrzeżeń "technicznych"do twojej relacji. Każdy może mieć przecież swoje zdanie na temat różnych wykonawców.

A wtrąciłam się nie bez powodu - ja byłam na tym FELERNYM koncercie w Bolkowie. Był to podobno pierwszy występ ani solo. I nie ma się co czarować był TOTALNIE BEZNADZIEJNY. Ania położyła tam wsztystko, co mogła położyć. Zresztą przytoczona relacja świetnie to oddaje. Muszę się przyznać, że od tamtej pory z pełną premedytacją omijam koncerty ani solo i clostera. Oczywiście nie zaprzeczam, że ania ma możliwości wokalne i być może teraz świetnie je wykorzystuje, ale na pewno nie zapłaciłabym kasy i nie poświęciłabym czasu na to, żeby to sprawdzac.

Zły koncert boli przez całe życie... :wink:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło